niedziela 25 kwiecień 2010
Nie można przejść
Czasami nie można przejść obok wydarzeń, słów, gestów obojętnie. Refleksje cisną się same. Można zmilczeć… stłamsić w sobie… Lub jeszcze gorzej - zakrakać przeczytanym w necie komentarzem, bezmyślnie rugując swoje myśli cudzymi.
Lecz czyż nie lepiej odważnie przyznać się do siebie samego i mówić własnym głosem? Nawet jeśli głoszone poglądy nie będą newsem dnia? Nie będą wyrocznią dla wielu?
Stąd też mój blog. Małe słowa, krótkie myśli zwyczajnego człowieka. Który nie chce bezmyślnie przeżywać dzień za dniem, lecz chce się cieszyć drobnymi szczęściami własnego życia i swoich najbliższych.
Pozdrowienia!







